Przesilenie wczesnoroczne ;-)

Co tam u mnie?
Stara bida jak to mówią.
Raz lepiej raz gorzej.

Tydzień temu byliśmy u naszej kochanej pani doktor neurolog  i chyba rodzice mnie za bardzo pochwalili bo od paru dni  mam znów spadek formy ;-( Spała bym w koło, jęczę, marudzę, płaczę… coś mi jest i nikt nie wie co… trochę napady mnie wykończyły, trochę coś.. mama mówi coś o jakichś nowych zębach ale ja tam nie wiem… no co pospać sobie nie można? Czy tylko w kółko muszę coś robić? Eee tam… wystarczy że rodzice w kółko coś załatwiają, wydzwaniają gdzieś, mają ręce pełne roboty… ale to wszytko dla mojego lepszego jutra jak to mówią 😉 Wiec wybaczcie rzadkie sprawozdania co u mnie…. są chyba najzwyczajniej w świecie zmęczeni bo czasami zdarzy im się paść razem ze mną… no ale jak muszą razem ze mną w środku nocy wstawać to nic dziwnego…

Trzymajcie się cieplutko!
No i ukochajcie swoje Babcie dzisiaj!
A Dziadków jutro!
Moc buziaków!