Tydzień leniucha

No dobra przyznam się w tym tygodniu się trochę leniłam.
Ciocie ze szkoły się pochorowały i trochę lenia udawałam.
Ale i tak tak mi poorganizowali dni, że się nie nudziłam.
A to przyjechał mój kolega Fabian a to przyszła ciocia Asia, a to wujek Łukasz i tak jakoś się tydzień kręcił. Byle do przodu.
Za to ten tydzień będzie intensywny coś czuje…
Trzymajta kciuki co by mi majty nie spadły z wrażenia 😉

A dziś w szkole…

było tak:

Ciocia Magda przychodzi do mnie w środy i czwartki i zawsze wymyśla jakieś super zabawy.
Niby, że się bawimy a i tak ćwiczymy. Nawet nie wiem kiedy i jak a wykonuje kawał dobrej roboty.
Dziś nawet ugotowała dla mnie kisielek:) I się taplałysmy.
Pomimo, że mnie trawi znów zapalenie oskrzeli ( już wychodzę na prostą na szczęście 🙂 ) to troszkę pracuje. „Ciocie” zawsze coś fajnego wymyślą.

Teraz idę spać bo za chwilę przybiegnie ciocia Ola i wymasuje mnie i poćwiczy ze mną, żebym od tego leżenia  mumia się nie stała.

Miłego dnia!