Lepiej…

Kiedy myśleliśmy, że jest dobrze. 
Że wychodzimy na prostą. 
Że teraz to juz tylko z górki będzie.
Że tak naprawdę to wszytko to był zły sen i będzie juz tylko zawsze dobrze!
Kiedy nieśmiało zaczęliśmy snuć plany.
Kiedy myśleliśmy, że zaczniemy małymi krokami realizować nasze marzenia.
Tak nieśmiało. 
Tylko pomyśleliśmy, że może niedługo…

Niedługo to się w łóżku miejsce skończy :-p 
I wróciliśmy do początku.
Zerwaliśmy ze snem.
Zaczynamy wiele spraw od nowa.
Lilka zaczyna.
Wracamy do podstaw.
Boimy się zasypiać i otwierać rano oczy.
Zamiast robić nocne podchody, szykować święta…
No ale nic nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Mamy juz doświadczenie.
Wiemy jakich błędów nie popełniać.
I idzie nam to juz lepiej, inaczej.
Oby nas jak najmniej zaskakiwało.
Mamy sprzęty.
Mamy WAS!!!
I jesteśmy!
A to najważniejsze!

Lepiej… kiedyś będzie.
Następny Wpis będzie bardziej optymistyczny. Obiecuję 🙂 
Trzymajcie się ciepło w ten jesienny czas!

45

Hej Hej

Wiecie Ciocia Lilka ( tak tak mam taką fajną ciocię co ma tak samo na imię jak ja i na dodatek przychodzi do mnie i się potrafi bawić ze mną jak nikt ;-p) nie chciała dziś mamie uwierzyć, że my już dni do świąt odliczamy.
A odliczamy. 🕓
A co.
45 chyba zostało.
Jak się w obliczeniach nie kopnełam 😂

Ja tam śnieg, święta kojarzę najbardziej na świecie.
W zeszłym roku w sumie pierwszy raz uczestniczyłam w tych świętach.
Tak wiecie coś tam kumałam.
I w sumie dla mnie tylko 🌲🌲🌲  Boże Narodzenie i Urodziny by mogły istnieć. I to tak codziennie. No dobra na zmianę może być. A i Dzień Serc i Podków! 🐴
Fajnie jest tak jak wszyscy ludzie są dla siebie mili, uśmiechają się, odwiedzają.

Od tego liczenia to mi się w głowie kręci
W tym roku też tak chcę!!!

Jest miło i wesoło.
No i jest śnieg. Tego chyba najbardziej nie mogę się doczekać.
Uwielbiam śnieg.
Ciekawe czy w tym roku będzie śnieg. Tak bardzo bym chciała pojeździć z tatą na sankach. Z dziadkiem może bym ⛄  ulepiła? Tylko mam mówi, że ma być ciepła zima i raczej będzie wiać i lać ☂ a nie śnieżyć. Za to babcia twierdzi, że będzie zima stulecia. Mrozy i zaspy. Że węgla nie starczy i w ogóle cuda.
A Wy? Wiecie jaka ta zima będzie❓❓
Chyba muszę się w końcu zacząć tych literek uczyć, co bym sama mogła sprawdzić jaka ta zima będzie.

Dobra idę mamie pomóc do tych świąt się przygotowywać.

Kalendarz jakiś nowy robi podobno. 
I choinki choinki i choinki.
Że niby na Kiermasz jakiś😆
Że niby już niedługo.
I że dla mnie❓
Wiecie coś❓
Mama mówi, że już niebawem da znać co i jak.
Bądźcie czujni.
Polajkujcie mojego Fejsa, subskrybujcie bloga.

Liliankowy Kiermasz Choinkowy już niebawem!!

Dzięki
Wasza Lilijka

P.S. Ślijcie mamie wszelkie wypróbowane przepisy na pierniczki, proszę!!  Mama chce takie prawdziwe dojrzewające w tym roku zrobić. A to chyba powoli czas. Żeby tak przed świetami już mogła gości nimi witać.  Choć nie wiem jak mam w tym roku przeżyje bez tych Ikeowych i Julmusta 😱