Nasza Narnia

U nas pięknie, biało i magicznie.

Mama ciągle opowiada coś o jakiejś Narnii? Jakichś drzwiach. Szafie. Coś tam nawet chciała czytać. Potem film mi puścili. Ale kto by tam chciał oglądać. Nuuudy. Mówią, że za mała jeszcze jestem.

Ale dziś stwierdzili, że jak tak napadało tego białego zimnego śniegu to mają swoja prywatną Narnie. Halo nie mieszkamy w Narni Rodzice. Co z Wami ?

Ale fakt jest pięknie.

Zresztą sami popatrzcie.

 

 

 

Jak tak jest w tej Narnii to ja rozumiem! Może być.

Byle tak było jeszcze trochę. I biało i w dobrej formie.

( Trochę wczoraj postraszyłam starych bo gorączkę dostałam i trochę napadów ale na szczęście fałszywy alarm, gorączka raczej od napadów nie odwrotnie ;-p)

 

Buziaki

Wasza Lilijka