DZIĘKUJEMY!!!

Moje życie to cud…
Cud, którego nie zawsze da się wyjaśnić, wytłumaczyć… po prostu cud…
Rodzice dają mi miłość dzięki której mam siły…
Rodzina to cud…
Ale chcę żebyście wiedzieli że takich ludzi sprawiających cuda na
co dzień na świecie jest o wiele więcej! I są oni w naszym życiu.  I zajmują wyjątkowe miejsce!
To Wy!
I wszystkim Wam razem i
każdemu z osobna dziękujemy za te cuda.
Są wśród Was osoby, które
chcą pozostać anonimowe, osoby które „podają dalej” moją historie,
osoby które powieszą pranie, pomogą mnie wykąpać, zamówią pizzę czy
przyniosą karton soku i kanapkę, przyniosą pachnące babeczki, zrobią zakupy, czy w sobotni poranek
pognają po cewniki do sklepu, osoby które zadzwonią i zapytają co
słychać, które poudają z nami że jest zupełnie ok, które non stop myślą o
nas i naszej przyszłości, które wniosą na trzecie piętro
pioruńsko ciężki wózek, wyślą mate masującą czy smsa z
pomysłem na terapię, osoby które odbiorą kolejny wór nakrętek, osoby
które te nakrętki dla Lili zbierają, osoby które dzielą się swoimi
talentami, organizują „akcje dla Lilianki”, osoby które ślą paczki z
bliskich i dalekich zakątków świata, osoby które wspierają nas swoimi
wyjątkowymi procentami z US.
Osoby prywatne, zupełnie nam nie
znane, znajomi, fundacje, stowarzyszenia, przedszkola, szkoły, wolontariusze, prezesi, dyrektorzy,
członkowie zarządu, sekretarki, akanci, sprzątaczki, terapeuci,
pedagodzy, nauczyciele, pielęgniarki, babcie, dziadkowie, matki dzieciom, zapracowani tatusiowie… po
prostu przyjaciele. 
Często najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy
w stanie wymienić Was wszystkich z imienia i nazwiska ale wiedzcie, że
widzimy, czujemy i dziękujemy!
Walka o Lilkę to bieg
długodystansowy z przeszkodami, który wymaga ogromu sił odpowiednio
rozłożonych aby dobiec do mety.
 Dziękujemy za każdy kilometr, który
biegniecie z nami.
Dzięki Wam jest łatwiej!
Lilka z Rodzicami

Dziękuje.