Deszcz

Hejka, 
A wcześnie rano bawiłam się tak.
jutro piątek i w sumie mama powinna coś na skrobać skoro sobie te piątki tak wymyśliła ale dziś jej daruje. Siedzi w tych kartonach, worach i próbuje nam życie umeblować jak najszybciej. Najpierw pakowała a teraz w drugą stronę. 
Mi czasem trochę się nudzi bo trochę mniej czasu mają dla mnie. Tak wiem chwilowo. Muszą poukładać żebym miała gdzie się bawić. W sumie mój pokój już prawie ogarnięty. I dobrze bo pogoda tak się popsuła, że masakra. Dziś leje i leje a wczoraj wiało, że głowę urywało. Ale i tak na chwilę udało się wyjść na spacerek. A dziś nie ma co trzeba będzie wypróbować kaloszki. A teraz muszę mamę pomęczyć o rosnące farbki. Obiecała że rano pomalujemy takim cudami. 
To nara.
Lilijka
A takie piękne mam widoki z mojego okna, choć pada to jest pięknie.
P.S. Poproszę mamę, żeby wrzuciła na Insta farbkowe sprawozdanie.

Zmiany zmiany zmiany

Hejka!

Jak widzicie blog przechodzi transformacje.
Nasze życie przechodzi transformacje.
Rodzice zawsze mawiali, że nawet jak jest …ujowo to byle było stabilnie.
Chwilowo nie jest.
I z moim zdrowiem jest różnie.
Choć zasadniczo nie powinniśmy narzekać bo wiadomo źle już było i nie zgadzamy się na więcej. 
I w naszym rodzinnym życiu wielka rewolucja.
Ha od bloga zaczynając na miejscu zamieszkania kończąc.
Wielka zmiana przed nami, wielki krok do przodu.
Wrzesień to wyjątkowy miesiąc dla naszej Rodzinki.
Ba jesień to wyjątkowa pora roku.
Zapowiada się ciekawa przyszłość.
Byle zdrowie dopisywało to o wszystkim Wam napisze.
Ba i Mama i Tato obiecali czasem coś tu naskrobać.
Będzie się działo.
Bądźcie czujni!

Wasza Lilijka

A to ja w 2012 roku. 5 lat temu. We wrześniu. Na wakacjach.