A dziś w szkole…

było tak:

Ciocia Magda przychodzi do mnie w środy i czwartki i zawsze wymyśla jakieś super zabawy.
Niby, że się bawimy a i tak ćwiczymy. Nawet nie wiem kiedy i jak a wykonuje kawał dobrej roboty.
Dziś nawet ugotowała dla mnie kisielek:) I się taplałysmy.
Pomimo, że mnie trawi znów zapalenie oskrzeli ( już wychodzę na prostą na szczęście 🙂 ) to troszkę pracuje. „Ciocie” zawsze coś fajnego wymyślą.

Teraz idę spać bo za chwilę przybiegnie ciocia Ola i wymasuje mnie i poćwiczy ze mną, żebym od tego leżenia  mumia się nie stała.

Miłego dnia!

To był ciężki tydzień….

Oj ciężki był to tydzień ciężki…

codziennie Panie ze szkoły, rehabilitacja i inne cuda…
Ćwiczą, masują, szyją i przeponą się zajmują
Śpiewają, Knilla i Montessori stosują
I o jesieni rymują..
Wszyscy się bardzo starają i stresują…
Moje ciałko poznają…
I choć się ono bardzo stara…
Wykańczają je napady…
Pełnia się do tego pewnie przyłożyła
No i wyłożyła się całkowicie Lila 😉

( haha nawet nie czuję jak rymuje !)

Parę ujęć ze szkoły 😉

I na dodatek podłączyli mnie do pompy i ciągle w brzusio „mleczko” wlewają… choć akurat chyba dzięki temu mi lepiej…choć moja rurka ostatnio rodziców postraszyła i awarię zarządziła… ale sytuacja już opanowana i panna może już przybierać na wadze z samego rana 😉  Jeszcze wam wszytko napisze dokładniej ale dziś już się położę i dam odpocząć tym wszytki moim gnatom.

Jak robocik ma swój panel sterujący

No i się zaczeło…

Kochani dziś tak szybciutko dla odmiany bo mama mnie z
komputera wyrzuca a oczy się już mocno kleją 😉
To był długi ale owocny dzień. 
Rano przyszła Pani Dyrektor
szkoły i pani Pedagog mnie odwiedzić, poznać, opowiedzieć jak to będzie. Jakie
maja pomysły na mnie, jacy nauczyciele przyjdą i jak to wszystko ma wyglądać.
Było bardzo miło. I zapowiada się równie fajnie.
Będą przychodziły
3 panie. 6 h w tygodniu na rehabilitacje, 2h na logopedie/komunikację i 2h na zajęcia
rewalidacyjne (typu muzykoterapia, terapia ręki itp.).  W sam raz dopasowane do mnie mam nadzieje. Tak
wszyscy którzy ze mną teraz pracują doradzili. Rehabilitant zawsze coś ze mną zrobi
nawet jak nie będę w dobrej formie. Więc może to jakieś rozwiązanie. Zobaczymy. 
Panie bardzo dużo różnych propozycji złożyły mamie zobaczymy
co z tego wyjdzie.
Mama jest pełna obaw ale i pełna nadziei. Mówi, że widać ze
wiedzą co mówią. Pani dyrektor obiecała zwrócić uwagę nauczycielom na infekcje itp. rzeczy.
Ja też się zastanawiam jak to będzie ale wiem jedno.. chata będzie
pełna 🙂
Fajnie!
Dobra uciekam bo mama chce zakupy dokończyć! Dzięki wam
zamówiła jakieś maty, wałki i najpotrzebniejszy sprzęt medyczny, opatrunkowy itp. za 847.90zł.
Bardzo Wam w imieniu własnym i rodziców dziękuje!
Jutro będzie dużo pracy. 
O 7:30 obudzi mnie piesek, koło południa rehabilitacja a wieczorem koniki. Oby była pogoda! I żeby miała siły! 
Dobranoc!
No to dobranoc 🙂